czwartek, 13 listopada 2014

Dzień 1: początki są zawsze trudne.

Cześć!
Z tej strony Schudnijmy!.
Ale kim dokładnie jestem?
Otóż mam na imię Wiktoria i mam 14 lat. A dokładnie kończę je za 3 dni, z czego się cieszę. W każdym razie mieszkam na obrzeżach Krakowa, chodzę do drugiej gimnazjum, ale mam jeden problem. Posiadam nadwagę. Wg wskaźnika BMI (chodź wiem, że nie do końca powinnam go używać) mój zakres normy na 160 cm wzrostu wynosi 47,7 - 63,6 kg.
Ja dzisiaj rano ważyłam 68,4 kg. Może moja nadwaga nie jest aż tak bardzo duża, ale jednak jest. A ja jestem chyba najgrubszą osobą w klasie, co jest mi często wypominane. Ale zamiast użalać się nad sobą, postanowiłam wziąć się za siebie i schudnąć.
W jaki sposób?
Przede wszystkim przestaję się objadać słodyczami oraz innymi bardzo kalorycznymi artykułami spożywczymi, np. Nutellą. Zamiast do szkoły brać dwóch drożdżówek i batonika, będę kupowała obważanki, ponieważ wydaje mi się, że są one mniej kaloryczne, a także jabłka, najlepiej po dwa. Zmienię słodkie picia na wodę mineralną niegazowaną. Czytałam, że jeśli taka woda jest dodatkowo zimna, to zmusza ona nasz organizm do ogrzania jej, przez co spalamy kolejne kalorie. Może nie będzie ich dużo, ale to zawsze coś. Oprócz tego zamierzam również ostatni posiłek jeść 17-17:30, nie później. Ale przede wszystkim ćwiczenia!
Ale jakie?
Jak widzicie, większość płyt pochodzi z 2005/06 roku, ale mi to nie przeszkadza. Ważne, by przynosiły pożądane efekty. (:
Jak na razie mam rozpiskę kiedy będę co ćwiczyć - od dzisiaj (13.11.2014) do 20 kwietnia 2015, oczywiście do każdego programu jest doliczone po kilka dni, w razie, gdybym się rozchorowała, czy np. wyjechała do babci, gdzie nie będę mogła ćwiczyć.
Ale skąd pewność, że nagle odwidzi mi się ćwiczyć i nie dotrwam do końca? Właśnie po to założyłam tego bloga. Będzie on typem pamiętnika, gdzie będę mówiła to, co myślę, czuję, lecz nadal głównym tematem będzie chudnięcie. Jeśli chociaż jedna osoba będzie to czytać, komentować, to dla mnie będzie motywacja. By nie zaprzestać.
Ale co chcę osiągnąć?
Teraz - jak już wiecie- warzę ok. 68,4 kg, a przede wszystkim chcę schudnąć do min. 55 kg, lecz moim marzeniem jest spaść poniżej 50. Lecz nadal w granicach zakresu normy! Dodatkowo potrzebuję wyszczuplić nogi, ponieważ są one naprawdę grube.
Ile mam czasu?
Daję sobie czas do lipca 2015, czyli ok. 8 miesięcy. Za dużo? A może za mało? Przekonamy się o tym w swoim czasie...
A więc teraz do dzieła, zaczynamy!

Dzień 1:

Wstałam dziś o 6:30, aby powtórzyć sobie matematykę. Następnie wyszykowałam się, co nie jest niczym nadzwyczajnym, lecz przy tym wskoczyłam szybko na wagę. Zobaczyłam 68,4 km, co powtarzam już 3 razy, ale ucieszyłam się, ponieważ jeszcze dwa dni temu ta waga wynosiła 69,6 kg. Jakim cudem? Przez te dwa dni trochę poskakałam do piosenek na x-boxie, ale tego nie było dużo. Po niedługim czasie wyszłam do szkoły. W niej, podczas lekcji wychowawczej oglądaliśmy "Klub Małych Anorektyczek", który jest filmem dokumentalnym. Patrzyłam na te dziewczyny i zastanawiałam się, co by było, gdybym to ja była na ich miejscu. Lecz uświadomiłam sobie, że nie chcę. Owszem, chcę być chuda. Ale nie za bardzo. Przerażało mnie to, że w większości one mało co jedzą, piją tylko litrami wodę oraz różnego rodzaju napoje z kofeiną, które wspomagają metabolizm.
Po powrocie ze szkoły, już wieczorem wzięłam się za ćwiczenia. Od dziś zaczynam 30(ew. 34)-dniowy kurs  z Jullian Michaels, gdzie na opakowaniu reklamuje się pisząc "Zgubisz 8 kg w 30 dni!". No cóż, sprawdzę, czy to prawda. Na wagę ponownie wejdę dopiero po skończeniu programu.
Płyta zawiera 3 etapy, a każdy z nich jest dodatkowo podzielony na ćwiczenia, które są wykonywane w różnym stopniu trudności (dla początkujących i amatorów). Jak na razie jest mi trochę ciężko, przecież to pierwszy dzień, a dodatkowo mam dość słabą kondycję, jednakże liczę, że za niedługo nie będę miała z tymi ćwiczeniami najmniejszego problemu.
Zamierzam również zakupić jeszcze jakąś inną, dodatkową płytę z ćwiczeniami. Polecacie coś?

~*~
Tak będzie to mniej więcej wyglądać. Jeśli was to zainteresowało, to zapraszam do komentowania, dodawania się do obserwujących, jeśli chcecie śledzić moje losy i poczynania w stronę płaskiego brzucha. A może wy znacie jakieś skuteczne sposoby na schudnięcie? Liczę na was.
Do usłyszenia!

2 komentarze:

  1. Trzymam kciuki za Ciebie, Bede Co jakis czas sprawdzac jak To ie idzie. Dzis rano tez postanowilam sie wziazc za siebie dzis tez zjadlam pozegnalne babeczki ktore UWIELBIAM, moglybysmy razem sie dopingowac =) xx
    @PolusiaLove

    OdpowiedzUsuń