Dzisiaj wstałam po 9, gdyż do szkoły miałam dopiero na 11:40, zrobiłam 100 pajacyków i zjadłam śniadanie, odrobiłam zadanie i tata podwiózł mnie do centrum, abym mogła zapłacić rachunki. Następnie wróciłam do domu, a potem do szkloły.
Zjadłam trochę więcej, niż chciałam. Niestety. Ale żadnego ciastka, to już jest sukces. (:
Ćwiczenia rozpoczęłam po 21. Nadal nie mogę wszystkich zrobić do końca, ale mam nadzieję, że to się zmieni. Myślę, aby w niektóre dni ćwiczyć dwa razy dziennie, aby to przyniosło większe efekty, ale jeszcze zobaczymy.
Zamierzam również zacząć wychodzić z psem na spacery. Tak, to jest dobry pomysł.
Przeglądnęłam pozostałe dwa levele, aby sprawdzić, czego mogę się spodziewać. Niektóre ćwiczenia wydają się być naprawdę ciekawe, inne łatwe, a jeszcze inne bardzo trudne. Ale przekonam się, jakie są naprawdę, gdy zacznę nimi ćwiczyć. Jak na razie wychodzi na to, że będzie to za jakieś 8-9 dni. Życzcie mi powodzenia! ;)
Również bardzo dziękuję dziewczynie na tt, która mnie jeszcze bardziej zmotywowała. Mogłam z nią normalnie porozmawiać, rozumiała, co czuję. To świetne uczucie.
No to tyle na dziś.
Do usłyszenia jutro!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz